
Iga Świątek od bardzo długiego czasu czekała na mecz, w którym odwróci losy rywalizacji z zawodniczką z czołówki. Ostatni taki miał miejsce 1 czerwca 2025 roku, gdy trenerem był jeszcze Wim Fissette. Po ponad 14 miesiącach znów się udało. Polka wyszła z kłopotów w spotkaniu z Martą Kostiuk w Toronto. Trzeba wierzyć, że to spotkanie będzie symbolicznym kamieniem węgielnym pod współpracę z Francisco Roigem, który akurat do Kanady nie poleciał.
