
Biorąc pod uwagę fakt, z jakimi problemami w ostatnich miesiącach mierzyła się Iga Świątek, a także jak wymagające były dla niej mecze z Martą Kostiuk, czy Eliną Switoliną, finał turnieju w Toronto miał wręcz zaskakujący przebieg. Polka gładko ograła Jelenę Rybakinę 6:2, 6:3 i sięgnęła po tytuł. Po triumfie głośno zrobiło się o tym, w jaki sposób potraktowała swojego trenera – Francisco Roiga, który nie był obecny wraz z resztą jej sztabu w Kanadzie.
