Świątek tego zwyczajnie nie robi. Wydarzyło się w Madrycie. Dopiero trzeci raz

Iga Świątek do Madrytu przyleciała z dobrym nastawieniem. Polka chciała wrócić do dobrego rytmu w swoim graniu, a gdzie łatwiej o to, niż na jej ukochanej mączce? Niestety w piątek pojawiły się problemy. Iga skończyła swoją jednostkę treningową 45 minut przed czasem, o czym informowaliśmy w Interia Sport. Dzień później okazało się, że kłopoty są poważne. Polka poddała mecz z Ann Li w trzecim secie. To dopiero trzeci taki przypadek w jej prawie dziesięcioletniej karierze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *