
Sam fakt, że brakuje pieniędzy, zaskoczeniem nie jest, ale termin, gdy to się dzieje, już tak. Rozmówcy Interii są zgodni – doniesienia o chorych odsyłanych z kwitkiem już w lipcu to złowrogi prognostyk. – Widzieliśmy dokumentację pacjentów, w której widniało zalecenie szukania innego ośrodka lub kontaktu z NFZ – mówi nam rzecznik NIL Jakub Kosikowski. Dorota Korycińska alarmuje, że problemy nie dotyczą wyłącznie pacjentów, ale wywołują lawinę, w której tracimy wszyscy.
