Szczęście Chwalińskiej, katastrofa Ostapenko. Łotyszka czeka na cud

Wtorkowa decyzja o przyznaniu przez All England Lawn Tennis and Croquet Club „dzikiej karty” do tegorocznego Wimbledonu dla Mai Chwalińskiej miała kolosalne znaczenie nie tylko dla Polki. Na tę decyzję czekało także kilka innych zawodniczek, decydowały się bowiem sprawy… rozstawienia w tym turnieju. A zagrożona stała się nagle uprzywilejowana pozycja dla Jeleny Ostapenko. Łotyszka nagle spadał na ostatnie „biorące” miejsce, ale już dziś mogła je opuścić. I opuściła, po zwycięstwie w Berlinie Kateřiny Siniakovej. Na ten moment „Zmora” Igi Świątek może już w pierwszej rundzie wpaść na gwiazdy. Czy to może się zmienić?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *