Szczęsny wkroczył do bramki. Obronił karnego. I to nie byle komu

Wojciech Szczęsny stanął wczoraj między słupkami w bramce na Camp Nou. Nie zrobił jednak tego rzecz jasna podczas spotkania z Realem Madryt, lecz już po jego zakończeniu, w trakcie mistrzowskiej fety Barcelony. Były reprezentant Polski obronił wówczas przy okazji kilka rzutów karnych. A jeden z nich wykonywała… jego żona Marina Łuczenko-Szczęsna. U swojego męża wcale nie mogła jednak liczyć na taryfę ulgową. Zresztą zobaczcie sami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *