
W poniedziałkowej aktualizacji rankingu WTA Maja Chwalińska znalazła się na 113. miejscu, najwyższym w karierze. I już blisko tej wymarzonej „setki”, dającej prawo gry w Wielkich Szlemach bez ciężkich kwalifikacji. 24-latka z Bielska-Białej w weekend była już w Rzymie, czekała na swoją szansę w eliminacjach tamtejszego WTA 1000. Została pierwszą rezerwową, potrzebowała rezygnacji jednej z zawodniczek, co przecież zdarza się dość często. A tym razem się nie wydarzyło. Chwalińska miała jednak opcję rezerwową. I właśnie zaczęła ją realizować.
