
Po otrzymaniu dzikiej karty Maja Chwalińska przystąpiła do pierwszej rundy tegorocznej edycji jednego z najbardziej prestiżowych turniejów tenisowych – Wimbledonu. Na jej drodze stanęła tajska tenisistka Mananchaya Sawangkaew. Wydawało się, że Polka bez większych problemów zamknie to spotkanie. Niestety w drugim gemie doznała upadku, po którym odczuwała wyraźne problemy zdrowotne. Ostatecznie przegrała 6:2, 5:7, 2:6. Zachowanie Tajki skrytykowali kibice.
