Były prezes Volvo, niegdyś zwolniony ze stanowiska, wkrótce sprzeda indyjskiemu gigantowi najmniejszą, a zarazem jedyną dostępną do przejęcia europejską markę ciężarówek. Za obiema stronami transakcji stoją potężne dynastie finansowe, dorównujące wpływami szwedzkiej rodzinie Wallenbergów. I choć analitycy na ogół bagatelizują chińską konkurencję dla Volvo, to potężny rywal rośnie właśnie w innym, najludniejszym państwie świata.
