
Taylor Sheridan rozwiał wątpliwości dotyczące „6666„, zapowiedzianego przed laty spin-offu „Yellowstone„. Twórca popularnego westernowego uniwersum przyznał, że serial osadzony na słynnym ranczu w Teksasie nie powstanie. Powód jest bardzo osobisty – Sheridan nie chce wymyślać fikcyjnych historii dotyczących miejsca, które sam współposiada i które jest domem dla prawdziwych pracowników oraz ich rodzin.
Taylor Sheridan nie zrobi „6666”
Paramount zapowiedział „6666” w 2022 roku. Serial miał opowiadać o słynnym ranczu w Teksasie, którego historia sięga czasów, gdy Komancze wciąż dominowali na terenach zachodniego Teksasu.
W rozmowie w podcaście „Rodeo Time” Sheridan został zapytany o przyszłość serialu. Twórca „Yellowstone” nie pozostawił w tej kwestii żadnych wątpliwości i wprost stwierdził, że taki spin-off nigdy nie powstanie. Twórca wyjaśnił, że nie chce tworzyć na potrzeby serialu fikcyjnych historii i dramatów rozgrywających się na prawdziwym ranczu. Sheridan wraz z grupą inwestorów kupił 6666 Ranch w 2020 roku i podkreślił, że czuje się odpowiedzialny za jego ochronę.
Pomysł na serial pojawił się za sprawą Jimmy’ego Hurdstroma, granego w „Yellowstone” przez Jeffersona White’a. Bohater trafił na ranczo 6666 w czwartym sezonie serialu, co sprawiło, że widzowie zaczęli spodziewać się produkcji poświęconej temu miejscu. Sheridan przyznał, że zachował na swoim komputerze wszystkie sceny Jimmy’ego z 6666 i połączył je w jedną historię: Oglądasz, jak przyjeżdża tam jako nieudacznik, a wyjeżdża jako mężczyzna i szanowany kowboj.
Zdaniem Sheridana taka historia mogłaby być dobrym materiałem na osobną produkcję, ale nie chce posuwać się dalej i wymyślać fikcyjnych wydarzeń dotyczących prawdziwych mieszkańców rancza.
Choć „6666” ostatecznie nie powstanie, uniwersum „Yellowstone” wciąż się rozwija. Po zakończeniu głównej serii powstały między innymi prequele „1883” i „1923„, a w tym roku zadebiutowały również kolejne produkcje osadzone w świecie stworzonym przez Sheridana.
