Thriller w Atlancie. Messi i spółka byli pod ścianą. Szalony finisz

Argentyna była zdecydowanym faworytem w starciu z Egiptem. Tyle, że „Albicelestes” już w 15. minucie stracili gola. W dodatku Egipcjanie mieli świetnie spisującego się w bramce Mostafa Shobeira, który obronił nie tylko rzut karny wykonywany przez Lionela Messiego. Egipcjanie w drugiej połowie kontynuowali swoją grę, prowadzili 2:0, ale Argentyńczycy w końcówce spotkania podkręcili tempo i odwrócili losy spotkania, wygrywając 3:2.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *