
– Cóż, trzeba ufać procesowi, to pewne. Szczerze mówiąc wyniki przestały mnie już obchodzić. Byłam na nich tak bardzo skupiona, że trudno tak dalej funkcjonować. Dlatego naprawdę staram się po prostu odpuścić. Nie osiągam dobrych wyników, więc nie będę ich od siebie oczekiwać, skoro ich po prostu nie ma. Nie jestem jeszcze na tym poziomie. Muszę zacząć pracę od podstaw i po prostu starać się poprawić swoją grę – zapowiedziała Iga Świątek, ogłaszając niejako moment zwrotny w swojej karierze po porażce w 3. rundzie Wimbledonu.
