
Kilka dni temu Ferran Torres stał się bohaterem całej Hiszpanii. W finale tegorocznego mundialu strzelił on bowiem bramkę, która zapewniła „La Furia Roja” drugi tytuł mistrzów świata. Zapewne świętowała również Barcelona, w której szeregach znajduje się obecnie hiszpański napastnik. Okazuje się, że taki stan rzeczy może nie potrwać jednak zbyt długo. Z medialnych doniesień wynika, że „kat” Argentyńczyków stoi obecnie na rozdrożu.
