
– Od początku mówię, że problem Igi Świątek tkwi w głowie, a nie w technice. Jasne, że w technice zawsze można coś skorygować, ale to nie jest ten główny kłopot. Iga jednego dnia zagrała genialnie z Muchovą, a dzień później była katastrofa ze Switoliną. Przecież nie zapomniała w 24 godziny, jak się gra – mówi nam ekspert Eurosportu Karol Stopa i kreśli scenariusz na turniej w Rzymie. Jeśli się sprawdzi, to polscy kibice będą wniebowzięci.
