
Tom Holland ma teraz dobrą passę – wciąż możemy go oglądać w „Odysei„, a już za kilka do dni do kin trafi „Spider-Man: Całkiem nowy dzień„. Aktor zdradził w podcaście Dish Podcast, że udział w trasach promocyjnych jest znacznie łatwiejszy, gdy naprawdę wierzy się w projekt i że nie zawsze z takim samym entuzjazmem reklamował swoje filmy.
Holland szczerze o swoich odczuciach
Aktor stwierdził: Kiedy promujesz filmy, z których jesteś naprawdę dumny, wszystko przychodzi łatwo. Gdy ktoś pyta, dlaczego ludzie powinni pójść do kina, nie musisz nikogo okłamywać. Naprawdę uważasz, że warto je zobaczyć.
Holland przyznał jednak, że nie zawsze tak było: Zdarzało mi się promować filmy, przy których ktoś pytał: „Dlaczego powinniśmy to obejrzeć?”, a ty w głębi duszy myślałeś: „Nie powinniście, bo to g*wno”.
Holland nie ujawnił, o które produkcje chodziło. Zaznaczył za to, że tegoroczne kampanie promocyjne „Odysei” oraz nowego „Spider-Mana” są dla niego wyjątkowo satysfakcjonujące. To trochę jak runda honorowa. Jestem niesamowicie dumny z obu tych filmów.
Przy okazji Holland pochwalił także Anne Hathaway, z którą promował „Odyseję„. Jak przyznał, możliwość obserwowania jej podczas wywiadów była dla niego cenną lekcją profesjonalizmu.
