Tomaszewski nie wybaczy. Grzmi po pożegnaniu Lewandowskiego. Oto ofiara

Jan Tomaszewski uważnie obserwował wydarzenia, jakie w niedzielny wieczór miały miejsce na Camp Nou. Po czterech latach fantastycznej przygody z kibicami Barcelony pożegnał się Robert Lewandowski. Na mecz z Betisem wyszedł w podstawowym składzie jako kapitan, ale do epickiego zwieńczenie zabrakło zdobytej bramki. Legendarny bramkarz dobrze wie, kto za to odpowiada…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *