
Już w środę awans do najlepszej czwórki Internazionali d’Italia wywalczyły Sorana Cirstea i Coco Gauff, na czwartek zaplanowano dwa pozostałe spotkania. Z naszego punktu widzenia ważniejsze było to pierwsze: Igi Świątek z Jessicą Pegulą. Amerykanka w tym roku spisuje się świetnie, lepiej od Polki, wygrała z nią też dwie ostatnie potyczki. Zawodniczka z Raszyna zaś ani razu nie zagrała jeszcze w tym roku w półfinale imprezy WTA, przegrała wszystkie spotkania z gwiazdami z TOP 10 rankingu. Te serie kiedyś musiały się skończyć. I się skończyły na Campo Centrale. Świątek rozbiła Pegulę 6:1, 6:2.
