
Cyprian Mrzygłód aż 10 miesięcy czekał na to, by pojawić się w zawodach oszczepników. Po zeszłorocznych mistrzostwach świata zdecydował się na podwójną operację – stawku skokowego i kolanowego. I nie ukrywał, że celem zasadniczym jest pełna dyspozycja w sezonie 2028 z igrzyskami olimpijskimi, ale też i w tym wcześniejszym, z mistrzostwami globu w Pekinie. Powrót wypadł obiecująco – zawodnik ALKS AJP Gorzów pokonał w Lucernie mistrza olimpijskiego Arshada Nadeema. Wydawało się, że do startu w ME w Birmingham forma będzie rosnąć. Mrzygłód poinformował jednak o zakończeniu sezonu. I nowym wyzwaniu w życiu.
