
– Tego lata Bałtyk jest jeszcze bardziej kapryśny niż zazwyczaj – mówią przedsiębiorcy i turyści nad polskim morzem. Zaledwie kilkanaście stopni, wiatr i deszcz stały się codziennością, więc wczasowicze zastanawiają się, co robić, gdy nie da się plażować. – Zauważamy wzmożony ruch turystyczny – słyszymy w oddalonym o prawie 100 kilometrów od nadmorskich kurortów Szczecinie.
