
Była wielką gwiazdą siatkarskiej Ligi Mistrzyń, ale przez wykluczenie reprezentacji Rosji nie może grać w innych wielkich turniejach. Marina Markowa to filar Vakifbanku Stambuł, Rosjanie porównują ją do legend siatkówki, tymczasem zakusy na przyjmującą ma turecka federacja. Słowa jej prezesa, Mehmeta Akifa Ustundaga, wywołały w Rosji poruszenie. Moskwa boi się o swoją gwiazdę – głos w dyskusji zabrała nawet deputowana do Dumy Swietłana Żurowa.
