
Choć nasza kadra nie awansowała na mistrzostwa świata, w Ameryce Północnej mamy akcent związany z reprezentacją Polski. Przynajmniej pośrednio. A można dopatrywać się go przez pryzmat tego, czego w poniedziałkowym starciu z Austrią (2:0) dokonał kapitan i as obrońców tytułu – Leo Messi, popisując się dubletem. Dubletem, dzięki któremu zapisał się w historii, choć jego wyczyn mógł być jeszcze bardziej widowiskowy. „Biało-Czerwoni” postawili jednak „weto”.
