Vogule Fest: Siara, kicz i cringe? W Warszawie nikt się tego nie wstydził

Siara, kicz i cringe – na pierwszym Vogule Fest nikt nie próbował od nich uciekać. Wręcz przeciwnie: to właśnie z rzeczy, które przez lata uchodziły za obciach, organizatorzy zrobili powód do wspólnej zabawy. Było nostalgicznie, bezpretensjonalnie, a momentami wręcz absurdalnie. Spośród wszystkich artystów to jedna osoba skradła tego wieczoru cały show. Mandaryna nie tylko zaśpiewała „Ev’ry Night”, ale ona przede wszystkim odzyskała tę piosenkę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *