
Donald Trump stwierdził, że „uwalnia Kubę”, ale nie przewiduje eskalacji konfliktu z wyspiarskim państwem. Zdaniem amerykańskiego prezydenta Kuba sama „rozpada się”, a panujący tam reżim słabnie. Nie chciał jednak odpowiedzieć na pytanie, czy Stany Zjednoczone posuną się do zbrojnej interwencji w celu ujęcia byłego kubańskiego lidera Raula Castro.
