
Chyba pisałam to już nieraz, a na pewno mówiłam o tym głośno, że finał Wielkopolskich Rytmów Młodych to mój ulubiony dzień jarocińskiego festiwalu. Tym bardziej, że w tym roku poziom był naprawdę, ale naprawdę! wysoki. Pewnie to samo napisałam rok temu, no ale co poradzić, kiedy to wszystko prawda.
