
– Najmocniej nauczyłem się, że nie można zrobić w ciągu roku czegoś, co zajmuje kilka lat. Przyjąłem założenie, że spróbujemy szybko nadrobić dystans do drużyn, które były budowane znacznie dłużej od nas, ale przekonałem się, że tak to nie działa – mówi w rozmowie z Interią Robert Dobrzycki, właściciel Widzewa Łódź.
