Wpadka policji po podpaleniu Starlinka. Sabotażystów puszczono wolno

Dwaj obywatele Turcji podejrzewani o podpalenie stacji Starlink na Mazowszu zostali wylegitymowani przez polską policję dzień po zdarzeniu, ale mogli odejść – ustaliła Rzeczpospolita. Funkcjonariusz nie powiązał ich z pożarem. Blisko trzy tygodnie później mężczyzn ujęto w Niemczech. Dziennik ujawnia również, jak nagranie rozmowy w taksówce pomogło śledczym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *