Wrześniowe premiery HBO Max to prawdziwa rewolucja! Sprawdź, co obejrzeć

HBO Max dba o to, abyście mieli co oglądać. A nowy miesiąc to oczywiście porcja premier w serwisie. Przedsmak tego, co Was czeka, możecie poczuć za sprawą krótkiego spotu poniżej. My tymczasem przygotowaliśmy dla Was zestawienie tytułów, których nie możecie przegapić. 

„Klara. Rewolucja” (nowy odcinek co piątek)

Pierwszy sezon „Klary” – adaptacji książki Izy Kuny, w której autorka / aktorka gra tytułową rolę – zaostrzył apetyt na więcej. Jaką rewolucję twórcy przygotowali dla bohaterki w nowych odcinkach? 

Jeśli wydawało się Wam, że rozwód i ponowne wejście na rynek matrymonialny było dla bohaterki wyzwaniem – przygotujcie się na jazdę bez trzymanki. Tym razem w życiu Klary zjawia się dawno niewidziany ojciec (również zaczynający nowe życie). Jednocześnie bohaterka musi dojść do porozumienia z Aleksem, który chce od niej jasnej deklaracji w sprawie wspólnej przyszłości. Klara już czuje, że nie ogarnia tej kuwety. Co czeka ją w kolejnych odcinkach? 

„Latarnie” (nowy odcinek co poniedziałek)

Wspomnienie „Zielonej Latarnii” z Ryanem Reynoldsem wciąż nas prześladuje (zresztą nie tylko nas). Pierwszy odcinek „Latarnii” dał jednak superbohaterowi zabłysnąć. 

Twórcy nowego serialu DC zdecydowali się połączyć superbohaterską konwencję z kryminałem rodem z „Detektywa„. I to był strzał w dziesiątkę. Ich „Latarnie” to origin story Johna Stewarta (Aaron Pierre), który terminuje u Hala Jordana (Kyle Chandler) – obrońcy Ziemi i aktualnego posiadacza Pierścienia Mocy. Dynamika między bohaterami – cynicznym starym wygą i młodym żółtodziobem – prowadzącymi wspólne śledztwo jest sercem tego serialu. Z niecierpliwością czekamy na kolejne odcinki. 

„Ród smoka” (trzeci sezon już dostępny w całości)

Są takie seriale, które chciałoby się zobaczyć od razu w całości. Nie mamy wątpliwości, że należy do nich „Ród smoka„, czyli prequel kultowej „Gry o tron„. Jeśli czekaliście, aż wszystkie odcinki będą dostępne, dajemy znać, że ta chwila nadeszła. 

Drugi sezon „Rodu smoka” przygotował grunt pod taniec smoków – wojnę w domu Targaryenów, która od dawna rozpalała wyobraźnię fanów twórczości George’a R.R. Martina. Trzeci rozpoczął się z przytupem: od bitwy w Gardzieli, czyli jednego z najkrwawszych morskich starć w uniwersum „Gry o tron„. Co było później? Tego zdradzić nie możemy, ale zapewniamy, że trudno będzie się Wam oderwać od ekranu. 

„Paolo” (premiera 25 września)

Czekacie na serial, który od pierwszego do ostatniego odcinka będzie trzymał Was w napięciu? Mamy dobrą wiadomość: do biblioteki HBO Max zmierza „Paolo” – francuski thriller polityczny, który na tegorocznym festiwalu Series Mania spotkał się z „Pride”. 

Tytułowy „Paolo” (Jérôme Niel) to zwyczajny chłopak z klasy robotniczej. Jego życie przybiera nieoczekiwany obrót, gdy przypadkowo spotyka Téophane’a (Yoann Gasiorowski) – dawnego kolegę ze szkolnej ławki, który robi karierę w polityce. Paolo angażuje się w jego kampanię. Jednak im bliżej go poznajemy, tym mocniej zaczynamy wątpić w szczerość jego intencji… Serial, porównywany do „Utalentowanego pana Ripleya”, spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem zarówno ze strony publiczności, jak i krytyków Series Manii. Z pewnością warto mieć go na oku. 

„Pillion” (premiera 18 września)

Miłość niejedno ma imię. W niezwykle oryginalny sposób mówi o niej uhonorowany czterema nagrodami BIFA (British Independent Film Award) melodramat „Pillion„. 

Tytułowy pillion to tylne siodełko motocykla – miejsce dla pasażera, który w trakcie jazdy musi mocno przytulić się do kierowcy. Właśnie tam trafia Colin (Harry Melling) – nieśmiały, młody chłopak, który ku swojemu zaskoczeniu wchodzi w relację z charyzmatycznym i tajemniczym Rayem (Alexander Skarsgård), liderem klubu motocyklowego. Nie jest to jednak konwencjonalny związek, lecz oparty na ściśle określonych regułach układ. Choć reżyser Harry Lighton ubiera swoją opowieść w skóry i uprzęże, w istocie opowiada problemach, jakie zna każdy i każda z nas: poszukiwaniu kogoś, kto nas zrozumie i pokocha, potrzebie bezpieczeństwa czy przekraczaniu granic. 

„Problemista” (premiera 5 września)

Życie projektanta zabawek to nie zabawa. Jaki problem ma tytułowy bohater wyprodukowanego przez A24 komediodramatu „Problemista”?

Pochodzący z Salwadoru Alejandro (Julio Torres) przez lata marzył o pracy w Hasbro. Wyjazd do Stanów Zjednoczonych ma być dla niego spełnieniem amerykańskiego snu. Czeka go jednak bolesna pobudka: odrzucona kandydatura i wygasająca wiza pracownicza. Splot niefortunnych okoliczności zmusza bohatera do desperackich kroków. 

„Outlander: Krew z krwi” (premiera 19 września)

Czy są tu fani „Outlandera„? Dopełnieniem historii Jamiego i Claire jest opowieść o ich rodzicach. Fani oryginalnej serii z pewnością chętnie powrócą do tego świata. 

W „Krwi z krwi” poznajemy losy Ellen MacKenzie i Briana Frasera (Harriet Slater i Jamie Roy) z XVIII-wiecznej Szkocji oraz Julii Moriston i Henry’ego Beauchampa (Hermione Corfield i Jeremy Irvine) z Anglii czasów pierwszej wojny światowej. Stojący za sterami produkcji Matthew B. Roberts, dobrze znany fanom jako showrunner oryginalnego „Outlandera” korzysta ze sprawdzonej formuły. Gwarantujemy, że nie zabraknie romantycznych uniesień, podróży w czasie i zapierających dech szkockich krajobrazów.

„Lodowy szlak: Zemsta” (premiera 19 września)

Chyba nikogo nie boimy się tak jak Liama Neesona. Jedno jego spojrzenie wystarczy, by zmrozić nam krew w żyłach. A gdy jego celem jest zemsta… cóż, nie chcielibyśmy być w skórze kogoś, kto nadepnął mu na odcisk. 

 

Tym razem Mike McCann rusza lodowym szlakiem, aby spełnić ostatnią wolę swojego zmarłego brata: rozsypać jego prochy na Mount Everest. Podróż oblodzonymi nepalskimi drogami przerywa jednak pojawienie się grupy najemników. Kto jeśli nie Mike stanie w obronie niewinnych pasażerów i mieszkańców lokalnej wioski? 

„Amerykański zakładnik” (premiera 21 września)

HBO Max to także dom dla świetnych historii o prawdziwej zbrodnii. Fanom z pewnością przypadnie do gustu oparty na prawdziwych wydarzeniach miniserial „Amerykański zakładnik„. 

Serial przedstawia rozgrywającą się na przestrzeni trzech dni historię Tony’ego Kiristisa (Giovanni Ribisi) – mężczyznę, który uprowadził bankiera Richarda Halla (Kristoffer Polaha). Co ciekawe, Kiristis sam zadzwonił na policję, by poinformować o porwaniu. Zanim to jednak zrobił, do tyłu głowy zakładnika przymocował strzelbę, a jej spust połączył ze swoją szyją. Miało mu to zapewnić bezpieczeństwo: w razie gdyby został postrzelony, mechanizm spowodowałby śmierć Halla. W czasie negocjacji Kiristis często kontaktował się z Fredem Heckermanem z rozgłośni WIBC (Jon Hamm), który emitował jego wypowiedzi na antenie. 

„Wartość sentymentalna” (premiera 4 września)

Wszystkie szczęśliwe rodziny są do siebie podobne, każda nieszczęśliwa rodzina jest nieszczęśliwa na swój sposób. Zasada Anny Kareniny świetnie sprawdza się w przypadku rodziny Borgów – bohaterów nagrodzonej w tym roku Oscarem dla najlepszego filmu międzynarodowego „Wartości sentymentalnej„.

Zapraszając nas do domu Borgów, Joachim Trier nie ukrywa przed nami dramatów ani traum z przeszłości. Rodzinną dynamikę zakłóca pojawienie się obcej – gwiazdy filmowej, którą ojciec-reżyser obsadza w roli napisanej dla córki-aktorki teatralnej. Film warto obejrzeć choćby dla obsady: tercetu Renate Reinsve, Ingi Ibsdotter Lilleaas i Elle Fanning oraz towarzyszącego im Stellana Skarsgårda. Wszyscy oni walczyli o Oscary. I choć opuścili galę bez statuetek, jesteśmy pewni, że ich role zapadną Wam w pamięć.

„Creed III” (premiera 11 września)

Na koniec mamy dla Was mocne uderzenie. „Creed III„, czyli ostatnia część trylogii o Adonisie „Donniem” Creedzie (Michael B. Jordan), synu legendarnego Apolla, którego dobrze pamiętają fani „Rocky’ego„. 

W życiu Donniego pojawia się stary znajomy: Diamond Dame Anderson (Jonathan Majors) – niegdyś obiecujący zawodnik, którego szanse na wielką karierę zaprzepaścił konflikt z prawem. Po wyjściu z więzienia zwraca się do dawnego przyjaciela. Choć zostaje przyjęty z otwartymi ramionami, żal i zazdrość przeradzają się w przeświadczenie, że Donnie dostał w życiu to, co należało się jemu. Jedynym sposobem, aby rozwiązać ten konflikt, jest spotkanie w ringu. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *