Wsiadłem do Deutsche Bahn i osłupiałem. Niemiecka kompromitacja na torach

Spóźniają się non stop, brakuje im pracowników, potrafią zgubić zastępczy autobus. A ja usłyszałem, że zerwana przesiadka w Berlinie to mój problem. Niemieckie koleje z miesiąca na miesiąc pogrążają się coraz bardziej i światełka w tunelu nie widać. Polacy mogliby nawet się zaśmiać, gdyby nie fakt, iż turbulencje zza Odry rzutują na kursowanie pociągów także nad Wisłą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *