Wskazuje na dwa poważne problemy Świątek. „Dobry psycholog ma dystans”

Minęły trzy miesiące, odkąd Iga Świątek zmieniła trenera, ale fajerwerków wciąż nie ma. Przełomu nie przyniósł jej ukochany Roland Garros. Teraz jest więc liczenie na to, że lepszą wersję Igi zobaczymy na trawie. W końcu rok temu wygrała Wimbledon, a w Bad Homburg, gdzie 23 czerwca zagra pierwszy mecz, była druga. – Płakałem ze szczęścia, kiedy wygrywała w Paryżu. I wiem, że stać ją na to, żeby wygrywać. Musi tylko rozwiązać dwa problemy – mówi nam Wojciech Andrzejewski, który przez 17 lat pracował w PZT i jest specjalistą od szkolenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *