
W Toronto dobiegł końca festiwal filmowy. Tym samym w Ameryce nieformalnie otworzył się sezon oscarowy, a zdobywca Nagrody Publiczności jest pierwszym faworytem do zdobycia statuetki w kategorii najlepszy film.
Netflix z szansą na Oscara dla najlepszego filmu
Nagrodę Publiczności na tegorocznym festiwalu w Toronto zdobył film „Czarna kula„, do którego prawa w Ameryce posiada Netflix.
Nie jest to szczególnie duże zaskoczenie. Sam Netflix jest tak pewny oscarowego sukcesu filmu, że jeszcze w sierpniu ogłosił, że „Czarna kula” trafi do pełnoprawnej kinowej dystrybucji. Data premiery kinowej została wyznaczona na 16 października. Na platformie Netflix pojawi się dopiero 2 grudnia.
„Czarna kula” to prowadzona w trzech planach czasowych opowieść — od republikańskiej Hiszpanii lat 30., przez okres wojny domowej w 1937 roku, po współczesną Hiszpanię roku 2017. Splata losy trzech bohaterów w refleksję nad miłością, tożsamością i pamięcią.
Kto jeszcze ma szansę na Oscary po festiwalu w Toronto?
Drugie miejsce w plebiscycie publiczności zajął film „Jestem Rocky” Petera Farrelly’ego. Osiem lat wcześniej publiczność nagrodziła jego film „Green Book„, który później dostał Oscara w najważniejszej kategorii.
Na trzecim miejscu znalazł się obraz „Być człowiekiem: historia Judy Heumann„.
Nagrodę Platform Prize otrzymał indyjski film „Angh„. Dzięki zmianom w oscarowym regulaminie ta nagroda oznacza automatyczną kwalifikację do rywalizacji o nominację w kategorii najlepszy film międzynarodowy. To szósty film, który otrzymał w tym roku prawo do walki o statuetkę dzięki festiwalowej nagrodzie. W październiku dojdzie jeszcze jeden — zwycięzca festiwalu w Pusan.
