
Nie widział domów ani drogi i nie wiedział, gdzie się znajduje. Gdy przerażony nastolatek zadzwonił do ojca, zdołał powiedzieć jedynie, że jest w lesie przy rzece. Potem połączenie zostało przerwane, a telefon nie odpowiadał. Mężczyzna zaalarmował służby, a chłopaka ostatecznie udało się odnaleźć. Policja zdradza szczegóły akcji.
