
Mikołaj Marczyk, pilotowany przez Szymona Gospodarczyka, zakończył 82. Rajd Polski na trzecim miejscu. Urzędujący mistrz Europy był świadkiem groźnie wyglądającego wypadku na trasie zawodów. – Myślę, że sukcesem było to, że pojechaliśmy na kolejny odcinek, bo oczywiście pojawiło się u nas pewne rozbicie psychiczne – przyznał w rozmowie z wysłannikiem Interii Sport.
