
Chyba każdy ekspert od piłki ręcznej miał świadomość, że kluczowy mecz w rywalizacji o Puchar Polski miał miejsce w sobotę. W Kaliszu zmierzyli się nasi eksportowi giganci z Płocka i Kielc, pewnie tę potyczkę wygrali ci pierwsi. I trudno było się spodziewać, by następnego dnia jakiś większy opór mogło im postawić PGE Wybrzeże Gdańsk. Tymczasem były selekcjoner Patryk Rombel zbudował tam całkiem obiecujący zespół, który tuż przed końcem pierwszej połowy przegrywał tylko 13:15, miał piłkę i grał w przewadze. A w drugiej dalej nie odpuszczał. Po 60 minutach poznaliśmy nowego triumfatora.
