
Katarzyna Piekarska zdradziła powód, dla którego w czwartek ruszyła w kierunku ław poselskich PiS. Nazwisko polityk KO znalazło się na liście członków jej partii rzekomo leczących się w Warszawskim Szpitalu Południowym. – Tak naprawdę poszłam po to, żeby powiedzieć, że jeżeli ta informacja po prostu nie zostanie zdjęta, to skieruję pozew – przyznała. W czasie interwencji Piekarska zasłabła i potrzebowała pomocy.
