
W czwartkowy wieczór rozpoczęła się druga seria gier w fazie grupowej mistrzostw świata. Niezwykle ciekawie zapowiadała się rywalizacja w grupie B, gdzie poprzednie spotkania zakończyły się remisami 1:1. O powiększenie swojego dorobku punkowego do walki ruszyły ekipy Szwajcarii oraz Bośnia i Hercegowina. Mecz nie porywał, co spotkało się z gwizdami, a czasem nawet ciszą ze strony kibiców w Los Angeles. Show rozpoczęło się dopiero pod koniec meczu. Finalnie po golach dwóch zmienników oraz Granita Xhaki 4:1 zwyciężyli Helweci. Co ciekawe, niemal wszystkie gole padły w odstępie 20 minut.
