
Zawsze jest potencjalne niebezpieczeństwo, że rakieta wystrzelona w kierunku zachodniej Ukrainy zmieni tor, dlatego zdecydowaliśmy, że gdy podrywane są nasze myśliwce, będziemy wysyłać SMS – powiedział szef MSWiA Marcin Kierwiński. Dodał, że procedury zmieniono po wnioskach z ostatnich doświadczeń.
