
Za nami emocjonujący finał turnieju „Fight Club”, w którym nagrodą główną było luksusowe BMW M5 warte około pół miliona złotych. Największą niespodziankę kibicom sprawił zdecydowanie Alan „Alanik” Kwieciński. Zawodnik dotarł do walki finałowej, a następnie niejednogłośną decyzją sędziów pokonał w niej Jose Simao. Mężczyzna zdradził jednak w jednym z wywiadów, że lekarze nie chcieli go początkowo dopuścić do dalszej rywalizacji. Oto, co musiał zrobić.
