
Wielu kierowców zakłada, że kilkudniowe spóźnienie z przeglądem nie robi różnicy. To błąd, który może słono kosztować. Od dnia następującego po upływie ważności badania technicznego samochód formalnie nie ma aktualnego przeglądu, a podczas kontroli funkcjonariusz sprawdzi to elektronicznie, nawet jeśli kierowca nie ma przy sobie dowodu.
