Fakt, że Sławomir Mentzen został na kilka godzin zatrzymany na lotnisku w Londynie bez przedstawienia mu jakiegokolwiek poważnego zarzutu jest oburzający. Dominik Tarczyński, nawet jeśli ktoś nie zgadza się z jego poglądami, również powinien mieć możliwość wjazdu na Wyspy. Ale oburzenie obu tych polityków na rząd Keira Starmera jest przy okazji pośrednią pochwałą Unii Europejskiej.
Przy okazji warto jednak zwrócić uwagę, że słuszne oburzenie Mentzena na to, jak został potraktowany jest pośrednią pochwałą Unii Europejskiej, z której Wielka Brytania wyszła m.in. po to, aby u siebie robić to na co ma ochotę.
