
Zbigniew Ziobro w rozmowie z „Rzeczpospolitą” stwierdził, że „nie kupował żadnego systemu, tym bardziej Pegasusa”. Były minister sprawiedliwości tłumaczył, że nie miał pojęcia, jak to narzędzie się nazywa i jak dokładnie działa a jego zakup nie leżał w gestii podległego mu ministerstwa. — Można powiedzieć, że jedynie zainicjowałem ten zakup — oznajmił.
