Ukrainka pokonała Świątek i wyznała. Wielki moment, to trwało osiem lat

Na półfinale zakończyła się tegoroczna przygoda Igi Świątek z turniejem rangi WTA 1000 w Rzymie. Polka po dwóch kapitalnych spotkaniach z Naomi Osaką oraz Jessicą Pegulą, dziś uznała wyższość Eliny Switoliny. Dla Ukrainki to wyjątkowy moment, ponieważ znów wystąpi w finale na włoskiej mączce po ośmiu latach przerwy. Nic więc dziwnego, że po ostatniej piłce nie potrafiła znaleźć słow. „Po prostu nierealne” – wyznała.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *