
Od czasów mojego dzieciństwa, zawsze towarzyszy w mojej przestrzeni przekonanie, że to, co dociera z Chin jest po prostu tandetą. Jest to tak mocne przekonanie, że jak ognia zawsze omijam te sprzęty, ale czy tak powinno być?

Od czasów mojego dzieciństwa, zawsze towarzyszy w mojej przestrzeni przekonanie, że to, co dociera z Chin jest po prostu tandetą. Jest to tak mocne przekonanie, że jak ognia zawsze omijam te sprzęty, ale czy tak powinno być?