
Francja ma najwyższe podatki na Zachodzie, ale chce je podwyższyć jeszcze bardziej. Państwo, którego dług publiczny nie ma sobie równych w Unii poza Grecją i Włochami, i którego deficyt budżetowy w tym roku wyniesie 5,4 proc. PKB, musi pilnie wykazać, że jest zdolne uzdrowić finanse publiczne. Innego zdania są jednak sami Francuzi, który chcą znowu wyjść na ulice.
