
Podróżując po niemieckich drogach, łatwo trafić na niewielkie, beczułkowate urządzenie ustawione na trójnogu i obklejone odblaskami. Niejeden kierowca na jego widok gwałtownie zwolnił, przekonany, że to kolejny radar czający się na przekroczenia prędkości. Jednak wbrew temu, co mogłoby się wydawać, urządzenie nie ma na celu karania kierowców. PID360 rzeczywiście nagrywa obraz, ale wykorzystuje go w zupełnie innym celu.
