
Mundial w Stanach Zjednoczonych, Meksyku oraz Kanadzie przeszedł do historii światowego futbolu nie tylko za sprawą wydarzeń dziejących się na boiskach. Znakomitą frekwencją na przykład stopniowo chwali się choćby szef FIFA, Gianni Infantino. Okazuje się, że międzynarodowa federacja uzyskała ogromny przychód. Liczby zachwyciły Donalda Trumpa do tego stopnia, iż zdaniem „The Guardian” już ma on plan na kolejne mistrzostwa świata w swoim kraju.
