
– Maja wiadomo, jak to Maja, czarodziejka, zawsze nad nią się rozpływamy. Wybiła tenis z głowy Chince. Nie widziałem dawno takiego meczu, w którym ktoś tak drugiej osobie obrzydziłby tenis, jak to w poniedziałek zrobiła Maja swoją mądrą i konsekwentną grą. Ogromne gratulacje. Po prostu zawiązała nogi mistrzyni olimpijskiej – zachwyca się w rozmowie z Interią Dawid Celt tym, co w meczu pierwszej rundy pokazała Maja Chwalińska, przyprawiając o płacz na konferencji faworyzowaną Qinwen Zheng.
