
Julia Szczurowska ma za sobą kapitalne miesiące w lidze tureckiej, w kraju nad Bosforem zresztą wyróżniała się na tyle, że Turcy kusili ją zmianą obywatelstwa. Polska siatkarka nie przyjęła jednak propozycji, sama ogłosiła, że zależy jej na grze w reprezentacji swojego kraju. Niedawno z kolei doczekała się debiutu w kadrze Stefano Lavariniego, ale kibice liczący na kolejne świetne mecze w jej wykonaniu mogli przeżyć rozczarowanie. Liczby nie kłamią – lepiej od niej prezentowała się atakująca, która w swoim klubie pełniła rolę zmienniczki. Szczurowska musi więc zacząć potwierdzać swój potencjał, jeśli chce na dłużej zagrzać miejsce w kadrze.
