
Maja Chwalińska pokonała Annę Kalinską 7:6(3), 6:3 i osiągnęła największy sukces w tenisowej karierze – zagra o finał wielkoszlemowego turnieju French Open. – Maja ma niesamowite czucie. Większość skrótów, które zagrywa ląduje zaraz za siatką i jeszcze skręcają. Często zagrywa slajsa, na którego rywalki nie potrafią zareagować i psują piłki. Nie są do tego przyzwyczajone. Kojarzy mi się z Ashley Barty, która tylko trochę mieszała slajsem i myślała na korcie, a była pierwsza na świecie i wyróżniała się na tle dziewczyn, które grały jednostajnie – uważa Anna Korzeniak, była tenisistka.
