
– Nie ma sensu ryzykować, trzeba dbać o zdrowie i wybierać optymalne rozwiązania. Maja w Paryżu już zrobiła 300 procent normy, więc więcej uzyska gdy odpocznie – zapowiada w rozmowie z Interią Piotr Szczypka, menedżer Mai Chwalińskiej. Krótko mówiąc, choć wszystkie oczy obecnie są skierowane na odprawiane czary przez Polkę w turnieju Rolanda Garrosa, jest już nakreślony plan przed rozpoczynającym się 29 czerwca Wimbledonem.
