
Debiut Ferrari Luce, pierwszego elektrycznego samochodu legendarnej włoskiej marki, wywołał prawdziwą burzę wśród miłośników motoryzacji. Słów krytyki pod adresem Luce, oprócz setek tysięcy internautów, nie kryły nawet takie postaci, jak były prezes Ferrari Luca Cordero di Montezemolo czy wicepremier Włoch Matteo Salvini. Okazuje się jednak, że premiera dyskusyjnie stylizowanego Ferrari Luce może mieć drugie dno. Chodzi o gigantyczne pieniądze i potencjał drzemiący na rynku chińskim.
